Technologia bez kompromisów. Jak DEMARKO S.A. odpowiada na wyzwania współczesnego pola walki

2026-04-30

O jakości, która ma znaczenie w warunkach skrajnych, rozwiązaniach dla rynku wojskowego i międzynarodowych ambicjach DEMARKO S.A. opowiadają Mateusz Komarec – Prezes Zarządu, oraz Marcin Nowotka – Doradca Zarządu.

Jak zaczęła się historia firmy DEMARKO i na czym koncentrowała się jej działalność w początkowych latach?

Historia DEMARKO zaczęła się blisko 40 lat temu w Świętochłowicach. Od początku budowaliśmy firmę w oparciu o ciężką produkcję przemysłową i kompetencje inżynieryjne. Specjalizowaliśmy się w projektowaniu oraz wytwarzaniu naczep niskopodwoziowych do transportu ładunków ponadgabarytowych, przede wszystkim na rynki europejskie, które przez lata odpowiadały za około 70% sprzedaży. Bardzo ważnym kierunkiem była Skandynawia – rynek wymagający, na którym nie wygrywa najniższa cena, lecz jakość, trwałość i niezawodność.

Od samego początku nasze konstrukcje powstawały w modelu szytym na miarę, we własnym biurze projektowym. Tworzyliśmy naczepy zdolne do przewozu bardzo ciężkich ładunków – nawet do 150 ton, dla tak wymagających branż jak energetyka offshore czy transport wielkogabarytowych elementów stalowych. Kluczowe było jedno: sprzęt musiał wytrzymać ekstremalne warunki eksploatacyjne, m.in. zasolenie, skrajne temperatury, intensywną pracę i trudny teren.

Z jakich produktów firma jest dziś najbardziej znana i co wyróżnia ją na tle konkurencji?

Najsilniej kojarzeni jesteśmy nadal z naczepami niskopodwoziowymi dla rynku cywilnego, ale prawdziwym przełomem było wejście w segment obronny około dekady temu, kiedy zarząd przyjął nową strategię rozwoju. Wtedy zaproponowaliśmy polskiej armii specjalistyczne naczepy low-bed do transportu pojazdów gąsienicowych, haubic i ciężkich pojazdów opancerzonych. Były to rozwiązania projektowane od podstaw pod konkretny sprzęt i konkretne wymagania operacyjne. W ciągu dziesięciu lat dostarczyliśmy ponad 1300 pojazdów i naczep wojskowych dla Wojska Polskiego oraz pozostałych armii NATO.

Równolegle rozwijaliśmy kolejne segmenty, w tym ambulanse  jedno-, dwu- i czteronoszowe, także w wersjach opancerzonych, zaprojektowane z myślą o ochronie żołnierzy na polu walki. Te rozwiązania są odpowiedzią na nowe realia operacyjne i doświadczenia płynące z wojny w Ukrainie.

Dziś nasza oferta obejmuje również specjalistyczne konstrukcje inżynieryjne, m.in. platformy, ramy i podwozia pod systemy rakietowe dużego kalibru. Jesteśmy certyfikowanym partnerem RTX i dostarczamy podwozia do systemów obrony przeciwlotniczej w ramach programu Patriot. Rozwijamy także ofertę w duchu polonizacji kluczowych komponentów, czego przykładem jest opracowanie krajowej wersji prowadnic do wyrzutni rakiet kalibru 122 mm, wykorzystywanych w programie Langusta z pełną certyfikacją.

Portfolio uzupełniają pojazdy transportowe dla żołnierzy, żywności i amunicji, pojazdy ewakuacyjne, zdolne do transportu uszkodzonych czołgów, a także pojazdy z systemami HDS, pozwalające na szybki załadunek i rozładunek ciężkich ładunków w warunkach operacyjnych. Ważnym obszarem są również rozwiązania opancerzone, w tym modułowe szpitale kontenerowe, które umożliwiają stworzenie w pełni wyposażonej placówki medycznej w terenie zgodnej ze standardami NATO i wyposażonej m.in. w niezależne systemy zasilania, także oparte na energii słonecznej. Wszystkie te rozwiązania przechodzą rygorystyczne testy w instytutach wojskowych i spełniają normy NATO.

Jakie wartości stoją dziś za marką DEMARKO i jak przekładają się na codzienną działalność firmy?

Za marką DEMARKO stoi przede wszystkim uważność na realne potrzeby użytkownika końcowego. W przypadku produktów wojskowych nie wystarczy spełnić postanowień zawartych w specyfikacji. O przewadze, funkcjonalności i bezpieczeństwie decydują detale. Dlatego słuchamy również bezpośrednich użytkowników sprzętu: żołnierzy, ratowników i operatorów.

Dobrym przykładem jest projekt ambulansów wojskowych. Na etapie koncepcji zaprosiliśmy grono żołnierzy, by poznać ich doświadczenia z pola działań i transportu rannych. To właśnie z tych rozmów wynikły konkretne rozwiązania: dodatkowe uchwyty, lepsza ergonomia wnętrza, hydraulika i pneumatyka ograniczające wysiłek fizyczny załogi czy udogodnienia przyspieszające ewakuację. Naszą wartością jest szacunek do użytkownika oraz świadomość, że projektowane przez nas rozwiązania pracują w warunkach ekstremalnych i nierzadko realnie ratują życie.

W jakim stopniu indywidualne potrzeby klientów wpływają na rozwój oferty firmy?

Indywidualizacja to fundament naszego modelu działania. Nie oferujemy katalogowych rozwiązań, które dopiero później próbuje się dopasować do potrzeb klienta. Każdy projekt zaczynamy od analizy sprzętu, infrastruktury i sposobu działania danej armii, a dopiero potem projektujemy produkt.

Dobrym przykładem są naczepy do transportu czołgów Abrams o masie przekraczającej 70 ton. Standardowe konstrukcje nie spełniały wymogów homologacyjnych, dlatego trzeba było zaprojektować zupełnie nowe rozwiązania, przejść pełny proces projektowy, testowy i certyfikacyjny. Tak pracujemy nie tylko w Polsce, lecz także w Rumunii, Maroku czy Arabii Saudyjskiej. To właśnie zdolność projektowania od podstaw pod konkretne potrzeby jest naszą kluczową przewagą konkurencyjną.

Jakie rynki zagraniczne są obecnie najważniejsze dla DEMARKO?

Jesteśmy obecni na wielu rynkach międzynarodowych. Spełnianie norm NATO daje nam możliwość współpracy z armiami całego sojuszu. Nasze naczepy pracują nie tylko w Europie, lecz także m.in. w Chile. Od lat bardzo silną pozycję mamy również w Skandynawii, gdzie setki naszych pojazdów eksploatowanych jest nawet przez 10–15 lat – to najlepszy dowód trwałości i jakości. W obszarze obronnym szczególnie istotna jest dla nas Rumunia, gdzie od ponad sześciu lat realizujemy strategiczny projekt dla tamtejszej armii, dostarczając 70-tonowe naczepy niskopodwoziowe z niezależnym zawieszeniem.  Jednocześnie Polska pozostaje jednym z naszych najważniejszych rynków.

Jakie są plany rozwoju firmy na najbliższe lata?

Najbliższe lata chcemy poświęcić dalszemu rozwojowi technologicznemu i produktowemu, zwłaszcza w obszarze naczep o jeszcze większej ładowności oraz rozwiązań odpowiadających na dynamicznie zmieniające się potrzeby rynku wojskowego. W tym segmencie liczy się nie tylko jakość, ale także szybkość przejścia od koncepcji do gotowego wdrożenia, dlatego rozbudowujemy kompetencje konstrukcyjne i skracamy proces projektowy.

Równolegle planujemy ekspansję na kolejne rynki światowe. Patrzymy na sektor obronny w perspektywie długoterminowej jako obszar, który w najbliższych 10 latach będzie intensywnie rosnąć, szczególnie w logistyce, transporcie i wsparciu operacyjnym. Wzrost wydatków na obronność w Polsce i Europie wyraźnie przyspiesza rozwój tego segmentu.

Co stoi za dobrą reputacją firmy DEMARKO jako solidnego partnera biznesowego?

Na reputację DEMARKO składają się trzy elementy: jakość projektu, kontrola nad produkcją i partnerskie podejście do klienta. Każde rozwiązanie jest dopracowane i certyfikowane, a większość komponentów powstaje w naszych zakładach z wykorzystaniem nowoczesnego parku maszynowego i autorskich technologii. Korzystamy również z zaawansowanych maszyn CNC, projektowanych specjalnie pod nasze potrzeby, co pozwala utrzymywać wysoką powtarzalność i jakość wykonania.

Drugim filarem jest elastyczność. Uważnie słuchamy rynku i potrafimy szybko adaptować się do nowych wymagań, przygotowując także prototypy w krótkim czasie. To właśnie ta zdolność sprawia, że współpracujemy z globalnymi partnerami, a także realizujemy liczne projekty kooperacyjne w międzynarodowej branży zbrojeniowej.

Trzecim elementem jest odpowiedzialność za cały cykl życia produktu. Organizujemy serwis w każdym kraju, w którym działamy, często razem z lokalnymi partnerami. Nasze kompetencje potwierdzają certyfikaty, testy prowadzone w instytutach wojskowych oraz zgodność z normami NATO. Dzięki temu jesteśmy postrzegani jako partner wiarygodny, innowacyjny i gotowy do realizacji najbardziej wymagających projektów inżynieryjnych.

Dziś jesteśmy również na etapie skalowania biznesu i dalszej ekspansji międzynarodowej. W sektorze wojskowym nie ma miejsca na kompromisy, dlatego najwyższa jakość pozostaje dla nas wartością absolutnie fundamentalną.

Dziękuję za rozmowę.

Ada Krzewicka

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.


e-Wydanie

Sledź nas na: